Daniela -
2010-06-13 02:39:02
Jeżeli ktoś nie przeżył to nie wie jakie spustoszenie pozostawiła powódź. Doświadczyłam tego potrójnie: mój syn miał piękny dom, wykończony, wszystko w nim robił sam, woda dwukrotnie przykryła go z dachem. Syn z żoną i dwoma synkami nie mają gdzie wrócić i nie mają nic, do dzisiaj znajduje się w nim woda. Moja 72 letnia mama też straciła dorobek całego życia, nie ma gdzie wrócić. Ja również straciłam wszystko, jestem w lepszej sytuacji bo mam piętro i mogę mieszkać u siebie. Jeżeli mógłby ktoś pomóc mojej rodzinie będę wdzięczna orliska17@wp.pl