Wasze komentarze do informacji:
Irena
2007-07-11 22:41:17
Korzystałam nie raz z Domowego Zakątka i moje dzieci są bardzo zadowolone. Jeżeli dzieci są zadowolone, to ja tym bardziej. :)
Tom
2007-07-11 23:03:01
Również polecam Domowy Zakątek
Mirka
2007-07-31 09:46:45
Słyszałam, że Domowy Zakątek w Piasecznie to mini przedszkole? Na czym polega takie coś jak mini przedszkole? Na jakich zasadach to funkcjonuje? Będę wdzięczna za jakieś informacje.
Martin
2007-07-31 09:51:01
Z tego co mi wiadomo z innych miejsc, to mini-
przedszkole to miejsce łączące w sobie zalety wynajęcia niani i oddania dziecka do przedszkola. Podstawowe zalety mini-przedszkola: możliwe dowolnie krótkie okresy opieki (np. 2 godziny kiedy musicie pojechać do sklepu...), rodzinna atmosfera w domku jednorodzinnym, dziecko będzie przebywać w gronie rówieśników z sąsiedztwa, przygotowanie młodszych dzieci do prawdziwego przedszkola. Jak jest w mini przedszkolu Domowy Zakątek to najlepiej jak sprawdzisz sama dzwoniąc do nich lub odwiedzając ich placówkę.
Teresa
2007-08-01 21:08:36
Korzystałam z pomocy Domowego Zakątka w opiece kilku godzinnej nad synem. Bardzo sympatyczne miejsce. Polecam!
Emilia
2007-10-01 19:03:16
Moje dziecko chodziło do Domowego Zakątka Lecz przestało bo panie wyszły z moim przeziębionym dzieckiem na dwór (padał deszcz i była mżawka) bez czapki i bandamki, a wiem że miała. Podpisując umowę nie pisało w niej o jakiejkolwiek rocznej wpłacie (550zl) za zrezygnowanie z przedszkola, pisało tylko o zwrocie za niezjedzone posiłki.
alla
2007-10-17 20:45:20
Zniechęcająco działa fakt,że bez umowy rocznej, podawane w przedszkolu info są zbieżne ze sobą, podczas jednej rozmowy opłaty, zasady wyglądają tak, a już za chwile wychodzi coś innego.
zuza
2008-01-17 16:10:02
Należy pytać dokładniej o szczegóły oferty!
zbulwersowana
2008-07-17 18:05:39
Stanowczo NIE POLECAM "Domowego Zakątka". Moje dziecko (2,5-letni chłopiec) przez kilka dni korzystało z opieki Domowego Zakątka. Przez pierwsze 3 dni pobytu nikt z personelu nie informował, że dziecko bardzo płacze, a wręcz przeciwnie twierdzono, że zaczyna się "rozbrykiwać", aż nie wypowiedziano mi ustną umowę, ponieważ wg pani dziecko histerycznie płacze i pani nie potrafi uspokoić 2,5-letniego dziecka. Wypowiedzenie nastąpiło telefonicznie, z prośba o jak najszybszy odbiór dziecka oraz z informacją, że następnego dnia dziecko nie zostanie przyjęte, oczywiście bez zwrotu wpłaty za część okresu, w którym już miało tam nie chodzić . Trzeba było panią "postraszyć" kontrolą urzędu skarbowego, aby "zmiękła" w sprawie pieniążków. Oczywiście umowy pisemnej nie było i tak jak opisuje "alla" zasady zmieniały się wg potrzeb właścicielki. Swoją drogą ciekawe, czy skoro w sprawach finansowych właścicielka jest nie w porządku, to czy w kwestii opieki też jest taka. Ja wolałam nie ryzykować i dziecka dalej tam nie posłałam. Radzę zawsze sporządzać umowę na piśmie (nawet na krótki okres) i brać pokwitowania za wpłacone pieniądze, a przede wszystkim pozyskać jak najwięcej informacji nt. danej placówki i umiejętności opieki nad dzieckiem.
Madzia
2008-10-14 09:42:00
Nie posyłacie tam dzieci! To przechowalnia! Dzieci zajmują się sobą, a wychowawczynie sobą. Porażka.
Dodaj komentarz:
Komentarz pojawi się dopiero po naszym zaakceptowaniu!