Marcin Borkowski -
2008-07-27 20:45:59
Zachęcamy mieszkańców, do wyrażania swojej subiektywnej opinii, na temat Gościńca Oycowizna w Lesznowoli. Opinii napiszcie, komentując tą informację, lub przyłączcie się do rozmowy na naszym prywatnym forum e-mieszkańców:
Gościniec Oycowizna Lesznowola. Każda Wasza opinia, jest zawsze mile widziana :)
Kinga Panasiuk -
2008-07-27 21:35:01
Byłam, ale niestety nie miałam tyle szczęścia co ty Marcin i nie było wolnych miejsc. Przed wyjazdem do Gospody w weekend, lepiej zrobić rezerwację: 0602-55-73-57
Janusz z Magdalenki -
2008-07-27 21:54:46
I ja tam byłem miód i wino piłem... A com widział, zgadza się z tym co tu napisaliście!
Magda -
2008-07-30 11:10:11
To prawda należy pogratulować właścicielom. Wspaniała restauracja. Mnie zaskoczyła muzyka na żywo która wypełniała wnętrze. Piękna dziewczyna z jeszcze piękniejszym głosem, a te stroje. Muzycy w mig reagują na potrzeby gości, śpiewali z nami tworząc wspaniałą atmosferę,obsługa również bez zarzutów. Szczerze mogę polecić.
Edyta -
2008-08-06 11:10:49
Bardzo podoba mi się w Gościńcu Oycowizna!
Sebastian -
2008-08-15 17:28:19
A czy ktoś miał w Oycowiźnie wesele?? Zarezerwowaliśmy tam salę na przyszły rok. Proszę o info na sedt@interia.pl
Ewelina z Piaseczna -
2008-08-17 17:43:03
Sebastian, na pewno wesele będzie super! Powodzenia na nowej drodze życia!
4bery -
2008-08-21 12:53:16
ja się nie wybiorę w weekend - byli moi znajomi i czekali 1 godzinę i 40 min na zupy, których nie przyniesiono w dodatku razem... dzieciaki mało nie zwariowały z głodu i nudów.... tydzień temu byli teściowie i czekali prawie godzinę na jedzenie - zresztą podobno bardzo dobre... wystrój też się podobał ale chyba szwankuje organizacja albo jest za mała kuchnia....
Kornelia -
2008-10-07 15:44:45
W tym m-cu organizujemy chrzciny naszej córki w Ojcowiźnie. Mam nadzieję, że wszystko odbędzie się bez zarzutu.
Po uroczystości podzielę się wrażeniami.
Ps. Póki co, jedyną rzeczą, która mnie odstrasza są ceny alkoholu, a na taką okazję trzeba go zamówić w gościńcu :(
Zadowolony klient -
2008-12-04 19:18:42
Kasia, jadłem nieraz w Oycowiznie i wrócę tam na 100%, świetne jedzenie, obsługiwał nas niejaki pan Krzysztof, duże brawa dla niego, gorąco polecam i warto czekać nawet godzinę na jedzenie ze względu na niepowtarzalną atmosferę.
Mała z Zalesia -
2009-01-01 14:41:15
Jeździmy z rodziną na niedzielne obiadki często i jest zawsze super, byliśmy ze znajomymi na andrzejkach i również było super. Szwedzki stół którego się obawialiśmy, było dobrego jedzenia dużo, dobrze, dj ekstra prowadził tańce, wszyscy się extra bawili, więc postanowiliśmy iść ze znajomymi na sylwestra...i tu porażka na całej linii... 800 zł od pary to chyba niemało. Oferta była bardzo kusząca... bardzo obszerne menu, pokaz tańca towarzyskiego, pokaz sztucznych ogni...(proszono żeby nie przynosić swoich ) no i owszem alkoholu do bólu, ale jedzenia mało, nie specjalnie smaczne, talerze rzadko zmieniane, na jedno z dań (podawali na środku)stała kolejka. No a po północy wszyscy wyszli na zewnątrz i popatrzyliśmy na ciemne niebo i odległe fajerwerki gdzieś z okolic... Mój syn zrobił lepszy pokaz na dymówce. Chcieliśmy wrócić wcześniej ale w domu dzieci się super bawiły i nie mogliśmy im popsuć tej imprezy...no cóż trzeba było wypić troszkę więcej i bawić się przy fałszującym zespole... ogólnie spodziewałam się czegoś więcej chyba poszli na odwalenie a szkoda . dopiero zaczynają. Co nie znaczy że będziemy na obiadki niedzielne chodzić. A jakie jest zdanie innych?
Wiesia -
2009-01-02 15:43:23
Ja mam inne zdanie, na ten temat dla mnie zabawa była przednia może faktycznie obsługa trochę nie dawała rady, ale i tak większość czasu spędzałam ze znajomymi na parkiecie, zespół jak zespół nie są w końcu gwiazdorami, ale Dj-Aga dawała na maxa. Nam sie podobało!
Wiesia -
2009-01-02 16:18:31
Dodam jeszcze, że parkiet był cały czas pełen gości i to tak naprawdę świadczy o dobrej zabawie.
Tomasz -
2009-01-02 21:01:59
A Ja zgadzam się z małą z Zalesia obsługa, oraz właściciele się nie popisali. Jedzenie bez rewelacji, zespół do bani. To co że parkiet był cały czas pełen w końcu ludzie przyszli się bawić, nie było wyjścia trzeba było się bawić ,w końcu płaciliśmy 800zł. Nie polecam.
Andrzej -
2009-01-02 21:46:04
Ja bawiłem się super, nic nie brakowało, dla mnie muza była ok. Obsługa trochę wolna, może się poprawią? Mam zaproszenie przed sobą i nic nie piszą o pokazie sztucznych ogni, jest tylko informacja o nie przynoszeni materiałów pirotechnicznych (może chodzi o względy bezpieczeństwa).
Tomek z Piaseczna -
2009-01-03 07:32:21
Ja bawiłem sie znakomicie. Wszystko Ok! Polecam
ninka -
2009-01-03 14:43:07
Ja i moi znajomi bawiliśmy się bardzo dobrze. Może powinno być trochę więcej miejsca na porakiecie. Jedzenie dobre, obsługa w porządku. Muzyka dla każdego.W skali do 10 daje 9 punktów.Pzdr.
Aneta -
2009-01-03 14:58:47
Ludzie wy chyba się nie znacie na dobrej zabawie ,i jedzeniu poza wystrojem tej knajpy nic tam nie jest ok. Znajomi byli w Gościńcu Kołomyja są bardzo zadowoleni .
magda43 -
2009-01-03 18:24:32
Sylwester był ok. Wybawiliśmy się świetnie. Rekomendujemy.
Ania -
2009-01-04 12:37:15
Zgadzam sie z "niką" było trochę ciasno,ale poza tym wszystko ok! Zdecydowanie polecam. No i Dj-ka to coś nowego , pierwszy raz widziałam kobitkę w tej roli, ale super brawo Dj Aga. Jak będzie bal Karnawałowy napewno pójdziemy.
Paula -
2009-01-04 15:55:13
W Gościńcu jest naprawdę fajnie... Sylwester był bardzo fajny...Świetnie się bawiliśmy... DJ-ka... była naprawdę boska... Gratuluje talentu i pozdrawiam wszystkich, którzy byli na Sylwestrze ;*
Łukasz -
2009-01-04 18:15:53
Nie no DJ-ka po prostu wymiata. Jej głos jest anielski. Chciałbym ją jeszcze raz zobaczyć. Niezła z niej laska. Ale to tylko marzenia. Jeżeli możesz DJ-ko zadzwoń do mnie. Napisz na komentarzu jak będziesz chciała. Proszę :)
alina -
2009-01-04 22:33:18
W szanującym się lokalu "czekadełko" podawane jest w momencie, kiedy goście zasiądą do stołu. Tutaj dopiero po złożeniu zamówienia w obawie, że goście to chamy i mogą się najeść i nic nie zamówić? Fe, bardzo brzydko. Byliśmy z mężem aby uczcić naszą radosną rocznicę. Latem. Muchy latały bez opamiętania. Obrzydlistwo! Niedopuszczalne! Reklamowany rosół domowy był przesolonym bulionem z jakiejś nie najlepszego gatunku kostki. Pyszna goloneczka z pieca z chrupką skórką okazała się górą tłuszczu wylewającego się poza półmisek. Groch, kapusta przesolone, o chrzanie zapomniano, a chrupka skórka to podeszwa nie do przekrojenia nie mówiąc o posmakowaniu. No i w tym tłuszczu śliwka - mdłości. Na moją uwagę pani, miła zresztą, kelnerka pouczyła mnie, że golonka taka właśnie jest. Jadałam pyszne goloneczki z apetyczną skórką i uwielbiam je ale w lokalu "Oycowizna" pan kucharz gotuje dla obżartuchów dla których liczy się byle dużo. Smak i finezja są tu nie znane. Nigdy więcej tam nie pójdę, znajomym odradzam a przejeżdżając obok odwracam się z niesmakiem. Zraziło mnie to to podobnych lokali z pseudo polskim jadłem.
Marek z Warszawy -
2009-01-05 13:27:40
Ja też tam byłem miód i wino piłem i bawiłem się jak na pierwszą karnawałową noc przystało. Jestem bardzo zadowolony z sylwestra obsługa ok, lokal i wystrój nawet bardzo ok! Zespół i muzyka jaką nam serwowali też ok. Kto się chciał bawić to miał przy czym. Muza była bez przerwy, kończył zespół zaczynał Dj i tak do białego rana. Pozdrawiam i zdecydowanie Polecam
Zbyszek z Raszyna -
2009-01-27 20:56:24
Byłem w sobotę ze znajomymi na kolacji. Wyszyliśmy zadowoleni. Obsługiwała nas bardzo miła kelnerka Iwona. Polecone przez nią potrawy były smaczne. Lokal ok. Polecam
Anka, Michał i dzieciaki (szt.2) -
2009-02-23 00:07:45
Jeżeli zacząć od wyglądu lokalu to naprawdę sympatycznie :) Jeżeli chata słomą kryta to w środku też musi być... wsiowo (w pozytywnym sensie). Widać że właściciele znają się na siedliskowych klimatach. Jeśli chodzi natomiast o kuchnię... Niestety mój komentarz nie będzie pozytywny :( Mój rosołek -koszmarek woda z oczami tłuszczu bez smaku, nawet dzieciaki nie chciały jeść :( pierogi z mięsem - z dodatkiem dudków raczej smakowałyby mojej kochanej Babci ale w dzisiejszych czasach... Schabowy Michała = sucha podeszwa a kapustka zasmażana słonawa i twarda. Dzieciakom smakowały tylko frytki :( bo jak same stwierdziły marchewka miała taki dziwny biały sosik (wyjaśniam że chodzi o zasmażkę, niestety bez smaku). Ogólnie: raczej będę omijać z daleka, dzieciaki powiedziały, że nigdy więcej a rachunek... P.S.wydaje mi się że czasy kuchni "z koryta" już się kończą więc proponuje popracować nad smakiem.
agnieszka -
2009-03-16 12:59:26
no i wszystko jasne - miałam zrobić w Oycowiżnie rezerwacje dla grupy 15 osobowej - po przeczytaniu powyższych komentarzy - nie zrobię tu rezerwacji, poszukam miejsca, w którym można smacznie zjeść. pozdrawiam Agnieszka
Adam z piaseczna -
2009-04-07 13:46:33
Ja będąc w Oycowiznie na niedzielnym obiadku mogę podzielić się tylko pozytywnymi opiniami, wystrój ok, jedzonko pyszne, zrobiliśmy rezerwacje na szkolenie firmowe wraz z całkiem nieźle wyposażoną sala konferencyjna i hotelem. Na ten temat napisze jednak dopiero pod koniec kwietnia. Moja opinia jest na tak, a jedzenie to kwestia dyskusyjna trudno dopasować wszystkim.
ewa -
2009-05-05 20:07:33
Polecam super jedzenie trochę drogie, ale czasami warto poszaleć w Oycowiźnie!
wszystko_więdzący -
2009-05-19 14:12:57
kurde,
połowa opisów pisana przez właścicieli lokalu
pyszne jedzenie, ale trochę drogie - ale dyrdymały, liche...
ŻENADA :)
Raczek -
2009-07-29 11:38:25
Jak najbardziej polecam. Super jedzonko, klimat OK, obsługa profesjonalna. Polecam naprawdę bardzo dobrze się bawiłam. :)
Ewa -
2009-08-24 13:51:28
Kelner Daniel - niezadowolony książę, brak profesjonalizmu, prosty młot zabrał ze stołu półmiski z całą golonką ,schabami, żeberkami i surówkami. Mówiłam mu że ma niezabierać bo my jeszcze będziemy jeść , powtarzałam dwa razy za trzecim podejściem zabrał bez pytania . Było to przed 22 godz. chyba zbierał pozostałości do domu na kolacje. Wrażenie przez kelnera przykre. Właściciel może powinien zmienić kelnera , psuje atmosferę kelner Daniel . Nie polecam lokalu jestem zawiedziona .Jedzenie takie sobie nic nadzwyczajnego, prosty lokal w górach więcej zadziwi niż ten reklamowany . Więcej tam nie zawitam . Nie polecam .
Zad -
2009-10-28 19:02:05
Żadnych ochów i achów, jedzenie mocno przeciętne, ceny również. Jedna wizyta, i starczy. Dziwne, że jakoś każdy pisze te peany w tym samym stylu. Zatrudniają studentów do nabijania komentarzy?
Arkadiusz -
2009-11-08 20:21:05
Dzisiaj byłem z Partnerką. Duży zawód spowodowany obsługą. Kelner pozbawiony kultury osobistej, przy kilku wolnych stolikach posadził nas przy kobiecie wycierającej zestaw talerzy (hałasowała doskonale) nie potrafił on również podać popielniczki (rzucił mi na kartę dań). Po takim potraktowaniu wyszliśmy NIGDY NIE ODWIEDZĘ TEGO BARU I NIKOMU NIE POLECAM. Jedzenie wcale nie jest jakoś wybitnie drogie nie wiem czy smaczne, na pewno oryginalnie opisane. Styl rzeczywiście prowincjonalny. Jeśli właściciel nie zrobi czegoś z obsługą, klientami pozostaną tylko jednorazowi goście lub desperaci.
Jacek z Ursynowa -
2009-12-10 18:23:05
W dniu dzisiejszym zamówiłem stolik na 6 osób na drugi dzień świąt. Jest to szczególny dzień dla mnie bo to 30 rocznica naszego ślubu i mimo normalnych potraw domowych chcę pójść na obiad do restauracji. Oycowizna to jeden z niewielu czynnych w tym dniu.
Bardzo doceniam to. Mam nadzieję , że będziemy zadowoleni . Obsługa począwszy od menagera Pana Aleksandra D.-super.
Wojtek z Tarnowa -
2009-12-19 20:48:16
Wczoraj tj.18.12.2009 mieliśmy spotkanie firmowe "Wigilia". Złego słowa nie powiem, jesteśmy wszyscy zadowoleni, a jeżeli chodzi o ceny to Ojcowizna jest jedną z niewielu restauracji gdzie ceny "warszawskie" naprawdę nie są wygórowane. Ogólnie ok. kelnerzy jakby trochę nieprzytomni.
Joanna z Jasła -
2010-01-04 11:36:08
Dziwią mnie te komentarze, byłam ostatnio 3 dni w Oycowiźnie w tym na Sylwestrze i nie mogę złego słowa napisać ani o jedzeniu, ani o obsłudze (ta była na medal!), a juz na pewno o lokalu w całości łącznie z hotelem.
Jedzenie nie tylko w Sylwestra było bardzo smaczne, ale także w pozostałe dni, zarówno śniadania jak i podczas wieczornych imprez. Dodatkowo jedzonko na ognisku to też był wypasik, a grzaniec wymiatał.
Polecam zdecydowanie!!!!!!!!!!
nieznajoma -
2010-01-20 01:07:03
Wiecie co czytając to az śmiać mi sie chce jeśli znacie się tak na jedzeniu to zróbcie sobie sami w domu a nie chodzicie po lokalach i narzekacie ze nie dobre , ze za drogie ,ze za mało dla mnie to jest chore . Ja mam bardzo dobre zdanie o tym lokalu super jedzenie nie tylko ze smaku ale również z wyglądu ,wystrój super ,obsługa kompetentna z małymi wyjątkami .POLECAM ZDECYDOWANIE !
Ewa z Piaseczna -
2010-01-22 18:43:02
Odwiedziłam gościniec w sobotę, trafiłam na tzw. Wielkie Targowisko. Kupiłam szyneczkę, kiełbaskę i boczek, wszystko przygotowywane i wędzone na miejscu. Muszę przyznać, że wędlinka jest po prostu boska i uwierzcie mi nie przesadzam... Zdecydowanie i szczerze polecam...
waldi -
2010-02-16 17:43:29
Byłem na Balu przebierańców, muza ok. obsługa słabiutka. Jedzenie przygotowane naprędce, bardzo nierówne. Kurczak nie przyprawiony, jesiotr nie posolony i nieuwędzony.
Alkohol butelka wódki wyborowej 0,5 l 80 zł. to kompletna przesada (na andrzejkach kosztowała 60 zł.) w Makro bo tam zapewne się zaopatrują koszt 19 zł. JEŚLI BĘDZIE TEN SAM DJ (NIE MA STAŁYCH DJ) CO NA BALU PRZEBIERAŃCÓW POLECAM ZABAWY TANECZNE. JEŚLI CHODZI O POTRAWY RADZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ.
Michał Zaborowski -
2010-03-05 11:45:25
Jedzenie dobre, obsługa do du.py. Szef kuchni myśli że jest najlepszym kucharzem i się napina. Żenada...
Bodgan -
2010-03-07 20:26:42
Porażka!
Lokal z takim zadęciem i takimi ambicjami, siermiężnie-mieszczańsko stylizowany na ludowo poległ na najbardziej polskim daniu na zrazach. Same zrazy, surowato-zgniłowate z jakimś zwiędło-solonym ogórkiem – załóżmy, że mogły się nie udać. Ale, że Kuronie z adiutantami nie opanowali sporządzenia buraczków, by nie były gorzko-nijakie, ani nawet ugotowanie kaszy gryczanej, do stanu innego niż wodzianka! No jak już nic się nie udało, to można było te biedną gryczaną kupić w spożywczaku, a nie wziąć jakieś wymioty (w sensie wymiecienia) zatęchłej starej skrzyni, czy starego niemytego koryta dla świń. Stęchlizna i syf. Inne dania (było na 4 osoby) też nieporozumienie. Obsługa nadęto-uniżona, z bólem wykonująca pracę (dodam, że byliśmy ubrani po ludzku, bez dresów i swetrów ze złotą nitką może tam to błąd). Za to cena jak w Bristolu. Żenada. Obciach. Nigdy więcej.
aga Piaseczno -
2010-04-29 14:56:04
czy ktoś z Państwa robił W Oycowiznie Komunie dziecka ? jeśli tak proszę o komentarz
pozdrawiam
Elemel -
2010-05-20 11:37:57
Organizowałem tam komunię córki i jestem zadowolny z większości elementów przyjęcia. Potrawy były OK. Jedliśmy rosołek, żurek, kaczuszkę, a dzieciaki fileta z kurczaka z frytkami. Rzeczywiście frytki mogłyby być większe (ktoś już o tym wspominał). Przystawki na stole też bardzo dobre. Desery i tort też bardzo smaczne. Pierogi i barszczyk czerwony dobre (aczkolwiek mogliby od mojej teściowej się jednak uczyć) w kwestii zwłaszcza barszczyku.
Organizacja komunii - OK. Kącik zabaw dla dzieci z telewizorem i bajkami, bardzo przydatny. Gdy jest ładna pogoda jeszcze spory teren zielony, gdzie dzieciaki mogą hasać.
Zastrzeżenia, to zbyt dużo grup komunijnych na raz w sali głównej. Jednak było troszkę zbyt głośno i stoliki były zbyt blisko siebie.
Na koniec profesjonalne przygotowanie, aby można było zabrać co smaczniejsze kąski z zimnych przystawek do domu. Bo zazwyczaj ciężko popróbowac tych smakołyków w czasie imprezy, bo się po prostu w brzuszku nie mieści :).
Ogólnie można polecić kanjpę na imprezę rodzinną.
Gość -
2010-06-01 23:18:58
A ja jestem ciekawy jak w tym roku będzie na pikniku w Ojcowiźnie z okazji Dnia Dziecka. Wybieram się tam z moimi 2 szkrabami 3 czerwca. Dla dzieci do 12 lat wszystkie atrakcje, ognisko, lody i bufet są gratis, a dorośli za 70 zł mają dodatkowo piwo bez limitu w cenie. Dostałem wczoraj maila ze szczegółami i bardzo mnie to zachęciło więc mam nadzieję, że fajnie będziemy się bawić. Jakby ktoś był zainteresowany to gdzieś tam na głównej stronie restauracji jest duży plakat, nie pamiętam już gdzie niestety ale na pewno chętni znajdą.
Werwa -
2010-06-21 22:24:06
Mam do odstąpienia termin na wesele 4 września 2010 własnie w Gościńcu Oycowizna! Jeśli ktoś byłby zainteresowany to proszę o kontakt z Restauracją- 0602 557 357, kontakt@oycowizna.pl, powołując się na tę informację. Ja musiałam niestety przesunąć swój termin ale i tak moje weselicho zrobię tylko tam! Polecam Młodym Parom.
Artur Warszawa -
2010-09-26 03:11:10
Witam, moja firma organizowała ostatnio w Oycowiźnie konferencję. Muszę przyznać, że organizacja naszego spotkania była perfekcyjna. Kolacja po konferencji równie udana. Kuchnia wyśmienita, obsługa profesjonalna. Poza tym spotkanie nasze było dwudniowe więc musieliśmy wynająć pokoje i muszę przyznać, że pomimo dość wysokiej ceny pokoju (250 zł 1-os) byliśmy zadowoleni, ponieważ pokoje są bardzo komfortowe i eleganckie. W cenę pokoju wliczone jest też śniadanie, które było naprawdę pyszne, a obsługująca nas pani Marta była bardzo miła, uprzejma i pomocna. Starała się realizować każde nasze zamówienie. Szczególnie polecam.
kloner -
2010-09-28 21:29:36
panie michale zaborowski pan to dopiero jest du...pek... pozdrawiam
Pokemon -
2010-10-26 14:37:13
Nie wiem czy zauważyli Państwo, że na stronie lokalu pojawiła się śmieszna dynia oznajmująca wieść o nadchodzących balach listopadowych :O)Zajrzałem z ciekawości i cóż ja czytam - BAL HALLOWEEN.Przyznam szczerze, że super pomysł, tym bardziej, że nie mamy zbyt wielu okazji aby się poprzebierać na fajny temat! Do tego podobno są jakieś fajne konkursy i można wygrać vouchery do restauracji- powalczę chetnie bo Oycowiznę bardzo lubię!
Pikatchu -
2011-01-04 17:27:17
Pokemon- to dla mnie idealny wpis reklamowy właściciela, ale napisany dosyć fajnie. Tak przy okazji jak wypadł Sylwester bo planuje tam pójść na jeden z Bali?
Robi -
2011-03-14 20:59:31
Byłem tam w ostatni weekend. I mam dosyć. Na przystawkę zamówiliśmy rydze. Poza solą nie wyczuwałem innego smaku. Na danie zasadnicze zamówiłem coś węgierskiego coś w tytule z Habsburgów.Totalna porażka. Na talerzu trochę okrągłych kluseczków rozgnieciona papryka i odrobina mięsa 45 zł.!!!!! Żona zamówiła cielęcinę. Podano coś z kością i zimne!!!! Jedzenie fatalne a ceny nie na taki zajazd. Dodam,że po powrocie do domu wypiłem dwie butelki 1.5l wody - takie pragnienie po obiedzie w Oycowiźnie.
Elzbieta z Ursynowa -
2011-03-31 22:37:27
Przyjechali do nas goscie z zagranicy. Bylismy na obiedzie drogo i miernota.Dwa lata temu jedzenie bylo doskonale.Nie wiem czy zmieniliscie kucharza czy wlasciciela.Wielka szkoda gdyz konkurencja nie spi.Trzeba sie starac a nie karmic klientow byle czym.
Pracownik -
2011-09-05 22:27:32
Niepolecam tego lokalu. Jedzenie coraz gorsze i towar zamawiany jest najtanszy i najgorszy z firmy J...X. Szef oszczędza na wszystkim. Kelnerzy traktowani są jak robole a nie jak kelner. Robia tam wszystko sprzatanie kibli a puzniej podawania jedzenia goscia tragednia, odsniezanie dachow, sprzatanie pokojii hotelowych jak by niemogli zatrudnic sprzątaczki, szefostwo sie cieszy ze ma takich pracownikow bo czego chciec wiecej jak kelner robi wszystko i sie nieodzywa, a jak sie odezwie to zwalniaja bo za duzo mowi a za malo robi. Porazka. Kiedys sie pzrejedzie restauracja na takim traktowaniu ludzi. Mam nadzieje ze szefostwo pokarze to pracownikom i zmienia zachowanie swoje.
ewa kędzierska-shawa -
2011-09-08 23:00:21
Byłam z mężem dwa razy i jedzenie jest ochydne uwierzcie
ania stefaniak -
2011-09-09 23:42:44
Nie pijcie tyle przed obiadkiem. Jeżdżę tam regularnie od lat. Super klimat i poziom dań-a po to głównie tam wpadam, by zjeść i pokarmić kozy:D Dłubanka-rewelacja, zabajone-pychota. Więcej dystansu kochani.
Była Pracownica -
2011-10-22 14:42:23
Pracownik
2011-09-05 22:27:32
Niepolecam tego lokalu. Jedzenie coraz gorsze i towar zamawiany jest najtanszy i najgorszy z firmy J...X. Szef oszczędza na wszystkim. Kelnerzy traktowani są jak robole a nie jak kelner. Robia tam wszystko sprzatanie kibli a puzniej podawania jedzenia goscia tragednia, odsniezanie dachow, sprzatanie pokojii hotelowych jak by niemogli zatrudnic sprzątaczki, szefostwo sie cieszy ze ma takich pracownikow bo czego chciec wiecej jak kelner robi wszystko i sie nieodzywa, a jak sie odezwie to zwalniaja bo za duzo mowi a za malo robi. Porazka. Kiedys sie pzrejedzie restauracja na takim traktowaniu ludzi. Mam nadzieje ze szefostwo pokarze to pracownikom i zmienia zachowanie swoje.
Zgadzam się nie tylko w 100, ale nawet w 2oo % z tym postem!!!Wszystko co napisane jest wyżej jest prawdą.Brutalną ,ale zawsze prawdą!Miałam okazję pracować w/w miejscu.I potwierdzam to.I dla Tych wszystkich wyrażających ochy i achy napiszę tylko tyle "Mieliście szczęście ,iż nie widzieliście kuchni .Totalny bałagan,Sanepid by miał gdzie się wykazać."A tak a'propos personel biurowy powinien troszeczkę więcej mieć w sobie pokory i kultury w stosunku do innych osób tam pracujących.
Tomasz -
2011-11-06 18:46:56
Panie wszystko wiedzący , mogę Panu zagwarantować, ze żaden pozytywny komentarz nie jest napisany przez właścicieli bądź któregoś z pracowników biura, a co do Pani Byłej Pracownicy.. To co Pani piszę jest najzwyczajniej przykre i bardzo nie w porządku.
uzytkownik -
2011-11-20 22:06:34
Przykre ale prawdziwe na to wychodzi. ty tomaszu sie niekompromitoj i niebron tej restauracjii.
ela -
2011-12-02 20:03:43
A ja nie powiem na Oycowiznę złego słowa. Przepiękny wystrój, przepyszne jedzenie, wspaniała obsługa. Jestem stałą klientką tego lokalu. Spędziłam z mężem również naszą rocznicę w apartamencie. Wanna w pokoju... coś nieprawdopodobnego. Szczerze polecam i na pewno nie zrażą mnie opinie innych. Trzeba samemu się przekonać, a nie słuchać innych.
Mira i Marek -
2011-12-28 10:00:06
Wielokrotnie byliśmy gośćmi tej restauracji i z zadowoleniem śledziliśmy coraz większą jej popularność. Niestety ostatnie dwa objady jakie nam zaserwowano to totalna porażka.
Po kolei. Sobota, godz 16 brak miejsc. Manager prowadzi nas na górę. W korytarzu pomiędzy pokojami ustawione 3 stoliki. Niestety zdążyliśmy złożyć zamówienie. Między pokojami zaczął się ruch. Pani sprzątaczka z wiadrem i mopem przechodząc ocierała się o moje plecy. Smród chemikaliów totalnie zepsuł smak potraw. Niestety po raz pierwszy miałem zastrzeżenia do jedzenia. Golonka którą jadłem już tu wielokrotnie była rozgotowana i pozbawiona smaku. Zaschniętego grochu nie udało mi się odkleić od tależa.
Danie odstawiłem jako niezjadliwe. Oczywiście kelner rachunek wystawił i należność przyjął.
Po tygodniu, mając nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy zawitaliśmy do Oycowizny.
Znów nie było miejsc. Tym razem ze względu na firmowe wigilie. Dostaliśmy stolik w korytarzu. Pomijając fakt, że co chwila ktoś wchodził i wychodził otwierając drzwi przez które zawiewało mroźne powietrze to dania jakie zamówiliśmy były po prostu wstrętne.
Do kaczki podana została surówka z czerwonych buraczków. Jeszcze po kilku godzinach będąc już w domu czułem ohydny odór czegoś czym nasączone zostały buraczki. Szukając określenia tego zapachu najtrafniejsze było umieszczenie go pomiędzy lizolem a spaloną gumą. Zapachem przeszła cała kaczka. Dania były niezjadliwe. Na pytanie czy smakowało odpowiedzieliśmy że dania są śmierdzące i porcje zwracamy. Otrzymaliśmy rachunek bez żadnego komentarza. Nigdy więcej Oycowizny.
Jasiu -
2012-03-03 09:11:31
Bylem ,jadlem,i ............... W ocenie od 1 do 5 daje 2 punkty.Zmiencie kucharzy i personel i bedzie ok !!! Europa przyjezdza w czerwcu,a w obejsciu jak w osiedlowym barze .
KaRo -
2012-04-12 21:09:36
@Jasiu... byłem, jadłem i nawet bawiłem się z moimi dziećmi w ogrodzie. Jeśli rozumiemy obaj słowo "obejście" tak samo to myślę, że Euro Turyści będą zaszczyceni jeśli uda się im dostać stolik w Ojcowiźnie bo nic, co mogłoby świadczyć o jakichkolwiek niedociągnięciach estetycznych, higienicznych czy choćby "barowych" tam nie znalazłem ani ja ani moi współpracownicy, stali bywalcy. Swojskość i wieś z klasą to odróżnia ten lokal od jemu podobnych. Totalnie nie rozumiem bo dla mnie to 100% poziomu i dbałości o to by goscie czuli się w Ojcowiźnie jak w domu. Pozostaje mi ze swojej strony polecić restaurację innym, czytającym to forum.
Wasylka -
2012-05-18 12:24:57
Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami, zdziwiła mnie zwłaszcza opinia @Jasia, ale cóż - każdy ma swoje zdanie. Oycowiznę miałam okazję poznać niedawno - siostra będzie urządzała tam swój ślub. Atmosfera genialna, miejsce piękne, świetnie urządzone. Pierwszy raz miałam też okazję spróbować pysznych szparagów, przyrządzonych na różne sposoby. Nie wiem, czy będę tam jeździła często, ale jakbym miała wychodzić za mąż to chyba postawiałabym tak, jak siostra, która nie narzeka na żadne sprawy organizacyjne i najważniejszą sprawę, czyli miejsce na ślub ma już z głowy :)
Wasylka -
2012-05-18 12:26:09
Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami, zdziwiła mnie zwłaszcza opinia @Jasia, ale cóż - każdy ma swoje zdanie. Oycowiznę miałam okazję poznać niedawno - siostra będzie urządzała tam swój ślub. Atmosfera genialna, miejsce piękne, świetnie urządzone. Pierwszy raz miałam też okazję spróbować pysznych szparagów, przyrządzonych na różne sposoby. Nie wiem, czy będę tam jeździła często, ale jakbym miała wychodzić za mąż to chyba postawiałabym tak, jak siostra, która nie narzeka na żadne sprawy organizacyjne i najważniejszą sprawę, czyli miejsce na ślub ma już z głowy :)
Tomek (Magdalenka) -
2012-05-22 10:42:30
Ja jestem mile zaskoczony podejściem do gości, również tych najmłodszych. Odwiedziłem Oycowiznę z całą rodziną tuż po długim weekendzie i fajna sprawa dla dzieciaków, bo zorganizowano im specjalne zabawy. Dzieciaki rysowały, mogły brać udział w konkursach sportowych, itp. Ogólnie jestem zdania, że brakuje takich miejsc, gdzie można zabrać dzieci, które czymś się zajmą, a dorośli odpoczną. Wybieramy się często do Warszawy z żoną i teraz zastanawiam się po co, bo ani tam nie ma nic szczególnego, ani smacznie nie zjemy, a jeśli już to jest drogo. Nie wiem, jak tam jest w ciągu tygodnia, ale sprawdzę to, bo ja na razie dla Ojcowizny wielki plus za całokształt i z przyjemnością zweryfikuję.