Prażmów, dn. 2007-07-14
Przedsiębiorstwo Państwowej Komunikacji Samochodowej w Piasecznie na okres wakacji odwołało wszystkie autobusy kursujące na trasie Prażmów - Piaseczno. Mieszkańcy gminy uważają, że zostali pozbawieni jedynego środka transportu i nie zgadzają się z decyzją. Dyrekcja PPKS twierdzi, że wspomniane kursy w lecie przynoszą jedynie straty.
Pod koniec czerwca mieszkańcy gminy Prażmów dowiedzieli się, że PPKS podczas wakacji wstrzyma wszystkie autobusy, które jeżdżą przez Zalesie Górne do Piaseczna. - Powstała pustka komunikacyjna na znacznym obszarze gminy, ponieważ wielu ludzi ma zbyt daleko do innych tras PPKS i do prywatnego Rojbusa - uważają mieszkańcy. Decyzja przedsiębiorstwa transportowego najbardziej utrudniła życie mieszkańcom końcowych części Uwielin, Kamionki, Nowego Wągrodna, Woli Wągrodzkiej, Ludwikowa, Zadębia, Koryt i Woli Prażmowskiej. - To więcej niż 1/3 około siedmiotysięcznej społeczności tej gminy- dodają klienci PPKS.
Zostały zawieszone kursy, które podczas wakacji i tak cieszyły się niewielkim zainteresowaniem, a autobusy jeździły prawie puste. To nie prawda, że mieszkańcy zostali pozbawieni jakiegokolwiek transportu, ponieważ bez zmian kursują autobusy na trasie Grójec - Warszawa, którymi można dojechać do Piaseczna - wyjaśnia dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej, Bogdan Bator.
Mieszkańcy twierdzą, że nieoczekiwana decyzja przewoźnika spowodowała ogromne utrudnienia w stałych obowiązkach zawodowych, a także dość duże komplikacje, do których pasażerowie nie mogli się wcześniej przygotować. - Przecież na dwa miesiące ustały jedynie dojazdy do szkół. Nie ustała natomiast konieczność dojazdów do pracy i powrotów do domu, a także do lekarzy, urzędów, na pocztę, do sklepów, czy do lecznic weterynaryjnych i do wielu innych miejsc w pilnych sprawach - oburzają się mieszkańcy. - Jesteśmy firmą, która utrzymuje się głównie z biletów, a nie ukrywam, że kiedy uczniowie nie dojeżdżają do szkół, ich sprzedaż znacznie spada. Wbrew opinii ludzi nie jesteśmy dotowani przez państwo ani przez samorząd i jak wszystkie firmy transportowe musimy przestrzegać norm rynkowych - mówi Bogdan Bator.
Dyrektor PPKS
Piaseczno dodał, że mieszkańcy dalej położonych sołectw mają do dyspozycji także drugą linię autobusów, które jeżdżą do Piaseczna przez Piskórkę. - Być może od kilku osób mieszkających np.: w Wągrodnie będzie dodatkowa komplikacja, ale zapewniam, że obecnie kursy są wystarczające i umożliwiają wszystkim mieszkańcom dojazd do Piaseczna. Po wakacjach autobusy będą przywrócone i wszystko wróci do normy. Nawet chcemy zmodyfikować rozkład żeby w godzinach szczytu nie było problemu z miejscem - zapowiada dyrektor PPKS Piaseczno. Tymczasem mieszkańcy pod petycją do wojewody zebrali już kilkaset podpisów.
Autorem informacji jest: Grzegorz Traczyk, natomiast źródłem informacji jest piątkowy Kurier Południowy nr 26 (13-19 lipca 2007 roku). Zapraszamy do komentowania informacji, lub przyłączenia się do rozmowy na naszym prywatnym forum powiatu piaseczyńskiego:
Prażmów komunikacyjne odcięty od świata.