Piaseczno, dn. 2007-10-14
Kamil Staniszek, w Kurierze Południowym nr 39 napisał kolejną informację, na temat czeskiego filmu z brazylijskim scenariuszem, gdzie w roli głównej występuje Józef Zalewski Burmistrz Miasta i Gminy Piaseczno. Osiemnaście dni minęło odkąd rzecznik prasowy wojewody poinformował media, iż "w ciągu kilku dni premier powoła osobę, która do czasu rozstrzygnięcia wyborów zastąpi na stanowisku Józefa Zalewskiego".
W Piasecznie nie ma władzy wykonawczej, burmistrz nie może podpisywać żadnych dokumentów - oświadczył rzecznik prasowy wojewody, Maksym Gołoś. Od tamtego czasu okazało się, że wojewoda nie przekazał skargi rady miejskiej na zarządzenie zastępcze, skierowanej za jego pośrednictwem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Skarga gdzieś zaginęła, ale zdaniem wojewody nie ma ona żadnego znaczenia, ponieważ tryb administracyjny nie wstrzymuje odwołania Burmistrza Piaseczna.
Wojewoda ustami swojego rzecznika twierdzi, że
Piaseczno nie ma już burmistrza. Innego zdania są prawnicy Gminy Piaseczno. Prawnicy zatrudnieni w urzędzie oraz Państwowa Komisja Wyborcza, są odmiennego zdania - Zalewski będzie sprawował funkcję tak długo dopóki WSA nie rozpatrzy skargi rady miejskiej na tymczasowe zarządzenie wojewody.
Będą
wybory w Piasecznie? Czy Zalewski jest wciąż burmistrzem? Okazuje się, że "czeski film" jest realizowany prawdopodobnie na podstawie brazylijskiego scenariusza - bo ciągnie się tygodniami jak telenowela. Wojewoda - zapewne więcej uwagi przywiązujący własnej kampanii wyborczej, niż Piasecznu - nabrał wody w usta i dziś nie wiadomo, czy swój pogląd sprzed ponad dwóch tygodni podtrzymuje, czy jednak podzielił zdanie prawników zatrudnionych w naszej gminie.
Wobec braku oficjalnych informacji w kręgach samorządowych pojawia się coraz więcej plotek. Jedna z nich głosi, że PiS w zamian za pozostawienie Józefa Zalewskiego żąda dla siebie funkcji starosty. Pojawiają się też sensacyjne doniesienia o rzekomym porozumieniu PiS z PSL i odwleczeniu sprawy Zalewskiego do czasów rozstrzygnięcia wyborów parlamentarnych.
W tym tygodniu kilkakrotnie pojawiały się terminy, w których wojewoda miał powołać komisarza wyborczego. Żaden z tych terminów się nie sprawdził i tak naprawdę nie wiadomo, czy z nich zrezygnowano czy zostały zrodzone w głowach radnych opozycyjnych, którzy nie mogą się doczekać chwili, w której Zalewski zniknie z piaseczyńskiego magistratu. Około dwa miesiące zostały do czasu zakończenia rocznej próby, jaką określił sąd warunkowo umarzając postępowanie wobec burmistrza. Czy na koniec roku Piaseczno potrzebuje wyborczego bałaganu odciągającego samorząd od spraw merytorycznych?
Jeśli Józef Zalewski w styczniu wciąż będzie pełnił swoją funkcję wystąpimy do wojewody by uchylił swoje zarządzenie zastępcze o wygaśnięciu mandatu burmistrza - zapowiedział podczas konferencji prasowej prawnik gminy, Ryszard Świderski. Czy tak zakończy się sprawa Zalewskiego i w Piasecznie wszystko wróci do normy? Są jeszcze dwa scenariusze - wojewoda po wyborach parlamentarnych przebudzi się z drzemki i powoła osobę pełniącą funkcję burmistrza, lub Zalewski, który aktualnie ubiega się o głosy do parlamentu przeniesie się z ul. Kościuszki w Piasecznie na ul. Wiejską w Warszawie. A wtedy też wybory w Piasecznie okażą się nieuniknione.
Poprzednie informacje powiązane tematycznie w naszym serwisie:
Burmistrz Piaseczna Józef Zalewski musi odejść (2007-02-24),
Piaseczyńscy radni bronią burmistrza (2007-03-20),
Burmistrz Piaseczna Józef Zalewski stracił mandat (2007-04-04),
Sprawę Burmistrza Piaseczna Zalewskiego rozstrzygnie sąd (2007-04-21), oraz
Czy Piaseczno będzie bez Burmistrza Józefa Zalewskiego? (2007-09-14). Czekamy na wasze komentarze.