Piaseczno, dn. 2007-09-29
W Kurierze Południowym nr 32 ukazał się artykuł, z którego wynika, że TDP Sp. z o.o. swoim działaniem narusza przepisy prawa pracy i zasady współżycia społecznego m.in. poprzez stosowanie dyskryminacji, mobbingu, zastraszanie i naciskanie pracowników, zarządzanie przestoju, zmierzanie do likwidacji i zaniedbywanie produkcji (co przejawia się m.in. rozwiązaniem umów o pracę z wysoko wykwalifikowanymi pracownikami i likwidacją działu sprzedaży) oraz poprzez wyciąganie pieniędzy.
Nie jest prawdą, że
TDP Sp. z o.o. dyskryminuje pracowników. Wręcz przeciwnie, działania spółki stanowią spełnienie ustawowego obowiązku przeciwdziałania dyskryminacji w zatrudnianiu i są oparte na wynikach analiz ekspertów uniwersyteckich oraz doradców biznesowych. Celem spółki jest, bowiem przeciwdziałanie najbardziej rażącym przepadkom nieuzasadnionym kominów płacowych, tj.: zapewnienie zgodności poziomu wynagrodzeń z wartością, ilością i jakością świadczonej pracy.
Zarzut dyskryminacji ze względu na płeć jest nieprawdziwy. Faktem jest, że różnym pracownikom zaproponowano różne procentowe wskaźniki obniżki wynagrodzenia. Powyższe wahania wynikają wyłącznie z różnic w dotychczasowym wynagrodzeniu pracowników, tj.: zależą od tego, jak bardzo dotychczasowa płaca przewyższała ilość, jakość i wartość świadczonej pracy.
Zarzut stosowania mobbingu oraz zastraszania i naciskania pracowników podczas indywidualnych rozmów jest nieprawdziwy. Z pracownikami toczone są rozmowy, podczas których przedstawiciele spółki informują o proponowanym wskaźniku obniżki, przedstawiają jednocześnie tło prawne i sposób jej obliczania. Pracownicy nie są zmuszani do udzielenia natychmiastowej odpowiedzi – niektórzy ustosunkowują się do propozycji po upływie kilku dni. Jeżeli taka jest wola pracownika, w rozmowach uczestnicy przedstawiciel Związków Zawodowych. Rozmowy nie są prowadzone przez Hindusów z wizami turystycznymi. To zespół konsultantów, którzy przybyli, aby pomóc usprawnić strukturę przedsiębiorstwa.
Zarządzanie przestojowe jest zgodne z prawem i podyktowane obiektywnymi okolicznościami, niezwiązanymi z oceną pracy poszczególnych pracowników.
Nieprawdą jest, że TDP nie zależy na dalszej produkcji, a zamiarem władz spółki likwidacja. Właściciele i kierownictwo firmy podejmują wysiłki, aby zapewnić dalsze funkcjonowanie zakładu pracy i umożliwić inwestycje w nowe technologie i w produkcję nowych pożądanych na rynku wyrobów, o czym świadczą prowadzone są od kilku miesięcy rozmowy z władzami polskimi na najwyższym szczeblu. O planach rozwojowych firmy i ich ogólnych kierunkach informowane są Związki Zawodowe. Mówiono o nich również wiosną podczas spotkania informacyjnego z przedstawicielami kadry zarządzającej przedsiębiorstwa. Decyzje o rozwiązaniu z niektórymi pracownikami umów o pracę są podejmowane na skutek powzięcia przez pracodawcę wiadomości o naruszeniu przez tych pracowników obowiązków pracowniczych, co nie ma związku z ich kwalifikacjami zawodowymi. Co więcej, nieprawdą jest, że dział sprzedaży został zlikwidowany. Działa on w skali światowej, a grupa sprzedaży w Piasecznie została nawet wzmocniona.
Zarzut wyciągania pieniędzy jest nieprawdziwy. W rzeczywistości TDP Sp. z o.o. jest dofinansowywana przez hinduskiego właściciela
Videocon.
Wiadomość o bezprawnym wypowiedzeniu układu zbiorowego pracy jest nieścisła. Jak to zostało potwierdzone w oficjalnych listach do Państwowej Inspekcji Pracy, Związków Zawodowych i pracowników spółki, spółka stosuje postanowienia układu i będzie je nadal stosować do końca okresu, na który został on zawarty.
W końcowych fragmentach komentarza redakcyjnego mowa jest o wspomnieniu dawnych lepszych czasów. To prawda, kilka lat temu firma była w stanie sprzedać i to za satysfakcjonującą cenę ponad 6 milionów kineskopów rocznie. Takie zapotrzebowanie na nasze obecne wyroby już nigdy nie powróci.